Tytuł: Niewidzialna ściana, która kosztuje Twoją firmę 200 000 zł rocznie. Jak ją zburzyć?
W świecie biznesu nieustannie szukamy przewag konkurencyjnych. Inwestujemy w nowe technologie, szkolimy zespoły, optymalizujemy procesy. A co, jeśli największe oszczędności leżą tuż obok, ale są zasłonięte przez niewidzialną ścianę? Ścianę zbudowaną nie z betonu, ale z czegoś znacznie trwalszego: z mitów, uprzedzeń i zaufania ulokowanego w niewłaściwym miejscu.
Ta ściana sprawia, że racjonalni menedżerowie podejmują nieracjonalne decyzje, które kosztują ich firmy setki tysięcy złotych rocznie. Oto historia jednej z nich.
Case Study: Jak stracić 200 000 zł i planować kolejne straty
Wyobraź sobie dużą firmę produkcyjną.
Pięć liczników energii, taryfa C2, ogromne zużycie. Na stole leży propozycja: inwestycja we własną stację transformatorową. Wstępna analiza jest więcej niż obiecująca – zwrot z inwestycji (ROI) w ciągu zaledwie dwóch lat, a po tym okresie ponad 200 000 zł czystej oszczędności. Co roku.
Pieniądze, które mogłyby sfinansować nową linię produkcyjną, premie dla załogi lub po prostu wzmocnić pozycję firmy na rynku. Logika podpowiada, że należy co najmniej usiąść do rozmów.
Odpowiedź zarządu, przekazana przez dyrektora technicznego, jest jednak krótka i ostateczna: „Już to kiedyś analizowaliśmy. Trafostacja to za dużo problemów. Nie chcemy o tym słyszeć”.
Koniec tematu. Nie ma spotkania, nie ma analizy szczegółów, nie ma pytań. Jest tylko decyzja oparta na jednym zdaniu. Co gorsza, dowiadujemy się, że firma planuje na 2025 rok budowę nowego obiektu na sąsiedniej działce. I co zamierza tam zrobić? Zainstalować kolejny, drogi licznik w taryfie C21, zamiast włączyć koszt budowy jednej, centralnej trafostacji w budżet nowej inwestycji i zasilić z niej wszystkie obiekty.
To podwójna strata. Nie tylko rezygnacja z bieżących oszczędności, ale świadome planowanie kolejnych, wysokich kosztów stałych w przyszłości. Dlaczego? Odpowiedź jest bardziej złożona niż finanse i technologia.
Bariera Zaufania: „Wiem lepiej, bo ufam swoim”
Problem nie leży w liczbach. Liczby są bezlitosne i jednoznaczne. Problem leży w psychologii. Okazuje się, że zarząd nigdy nie miał własnej trafostacji. Decyzja nie była oparta na bolesnym doświadczeniu, ale na zasłyszanej kiedyś opinii.
I tu dotykamy sedna: bariery zaufania.
W każdej firmie są osoby, którym ufamy – wieloletni pracownik, zaprzyjaźniony przedsiębiorca, szwagier, który „zna się na rzeczy”. Gdy taka osoba powie kiedyś: „Daj spokój z trafostacją, to same problemy”, jej słowa stają się niemal prawdą objawioną. Nieważne, że opinia pochodzi sprzed dekady, a technologia poszła naprzód. Została wypowiedziana przez kogoś „swojego”.
Gdy pojawia się ktoś z zewnątrz – ekspert z konkretną analizą i rozwiązaniem – uruchamia się mechanizm obronny. Jego propozycja, nawet jeśli logiczna, jest postrzegana jako atak na status quo i podważenie kompetencji osób, którym się ufa. Łatwiej jest odrzucić „obcego” i jego liczby, niż zakwestionować opinię, na której budowaliśmy swoje przekonania.
W ten sposób mity, takie jak „trafostacja to kłopot”, stają się „wiedzą plemienną” – powtarzaną i utrwalaną, mimo że dawno straciły kontakt z rzeczywistością.
Kto płaci za lojalność wobec mitów?
Lojalność i zaufanie to fundamenty, ale ślepa lojalność wobec nieaktualnych opinii ma swoją cenę. A rachunek zawsze płaci firma.
Zadaj sobie pytanie: czy osoba, której opinii tak bronisz, przyjdzie pod koniec roku z walizką pieniędzy, by pokryć straty Twojej firmy?
Jak zburzyć mur? Od zaufania do weryfikacji
Rozwiązaniem nie jest rewolucja i odrzucenie wszystkich dotychczasowych autorytetów. Rozwiązaniem jest ewolucja – dodanie jednego, kluczowego elementu do procesu decyzyjnego: weryfikacji.
Prawdziwa odpowiedzialność menedżerska polega na podejmowaniu decyzji w oparciu o aktualne, twarde dane. Opinie są ważne, ale muszą być filtrowane przez fakty.
Zamiast mówić „nie chcę o tym słyszeć”, powiedz: „Pokażcie mi liczby”.
Zaufaj, ale sprawdź. To prosta zasada, która w energetyce może przynieść Twojej firmie setki tysięcy złotych oszczędności. Nie musisz od razu inwestować. Zacznij od zdobycia wiedzy.
Zrób pierwszy krok. Zamiast przepłacać, zacznij liczyć. Skontaktuj się z nami, a my przeprowadzimy bezpłatną analizę i pokażemy czarno na białym, jakie liczby kryją się za opiniami w Twojej firmie. Bez ściemy. Konkret.